Ten o szybkich zmianach na ścianach

Ewoluował przez lata. Z darmowego dodatku z czasopisma stał się uważanym elementem wystroju wnętrz. W bogato zdobionej albo całkiem prostej ramie zdobi nasze ściany.  W salonie, sypialni, kuchni, dziecięcym pokoju, a nawet w łazience. Zarówno w domu, jak i w kawiarni, przychodni czy restauracji. Jeden lub kilka. Prosty, łatwo dostępny, uniwersalny, przystępny cenowo i odpowiedni dla każdego rodzaju wnętrz. Mili Moi, oto PLAKAT. Zdecydowany must have ostatnich sezonów.

Chociaż aktualnie mało kto wiesza na ścianie Dylana z Beverly Hills 90210 za pomocą taśmy klejącej, tak Audrey Hepburn, Marlin Monroe czy James Dean w towarzystwie passe-partout są piękną i elegancką dekoracją naszego domu. Czy przy tworzeniu naszej własnej galerii plakatów obowiązują jakieś zasady? Moim zdaniem nie. Ogranicza nas tylko wyobraźnia... i powierzchnia ściany. 

Nie znalazłam też w aktualnych trendach wnętrza, do którego plakaty po prostu nie pasują. Eklektyzm, minimalizm, scandi, styl farmerski czy francuski - wszystkie te świetnie radzą sobie z  posterowymi galeriami. Wystarczy jedynie odpowiednio dobrana grafika, slogan czy pejzaż ubrany w adekwatne ramy (poniższe inspiracje pochodzą z pinterest.com).

Czarno-biały minimalizm:






 


Akcenty botaniczne:







Galerie w pokojach dziecięcych:






Vintage i eklektyzm:








Ciepłe, beżowe akcenty:








W naszym domu również ich nie brakuje. Zmieniają się w zależności od nastroju, upodobań czy okazji. Czasami plakat pozostaje ten sam, a zmienia się jedynie oprawa, tworząc nową całość. Mamy je prawie wszędzie. 

W pokoju Jasia zdecydowałam się kontynuować motyw zwierzęcy. Postawiłam na szary duet: sowa i zając. W naturalnych drewnianych ramkach idealnie wpisują się w klimat tego pomieszczenia i pięknie współgrają z pozostałymi elementami wystroju. Jest to na tyle wygodne rozwiązanie, że na stronie Posterilla.pl (klik) każdy plakat możecie od razu oprawić (rodzaj i wielkość ramy do wyboru), co z pewnością ułatwia sprawę i oszczędza nasz czas.  







W sypialni natomiast chciałam czegoś mocniejszego, bardziej wymownego i z charakterem. Wybrałam czarno-białe zdjęcia w dużym rozmiarze 50x70 cm, oprawione w czarne, drewniane ramy, które także wybrałam u Posterilla.pl














Salonową galerię uzupełniłam również o kilka pięknych widoków, między innymi kadr z Lizbony, która od długiego czasu znajduje się na mojej liście podróżniczych marzeń do spełnienia.










Zatem jeśli tylko macie ochotę na szybkie zmiany małym kosztem to polecam Wam własnie takie rozwiązanie! Zapraszam Was również na stronę Posterilla.pl, gdzie wybór plakatów i akcesoriów na pewno Was nie zawiedzie!

Do usłyszenia niebawem Mili Moi!
m.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ten o mnie - 10 faktów, o których pewnie nie wiecie.

Ten pod hasłem "Real life"

Pierwszy. Ten najtrudniejszy.