Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2019

Ten pod hasłem "Real life"

Real life. Coraz częściej czytam, słyszę, rozmawiam z Wami o tym, że wszystko co tu pokazujemy nie jest prawdziwe, a napompowane, wyidealizowane i oblane różowym lukrem. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i wiesz co..?  To nie jest takie proste..nie potrafię stanąć po jednej stronie. Staram się skupić tylko na sobie i miejscu, które sama tworzę w sieci i z jednej strony myślę, że macie rację, ale z drugiej znów mówię nie. 

Nie, ponieważ nie pokazuję tu niczego co nie istnieje. To moje "miejsce" żyje w zgodzie ze mną. Jeśli jestem w kiepskiej formie, nie mam czasu ani ochoty to nie robię tu nic na siłę, a jeśli wracam to zawsze staram się szczerze mówić co u mnie. Czasami ponarzekam, innym razem puszczę "tęczowego bełta", a jeszcze innym razem powiem po prostu cześć. I kiedy pokażę się bez makijażu, wrzucę zdjęcie brudnej kuchni, zasmarkanych dzieciaków czy sterty prania od razu dostaje wiele wiadomości, w których piszecie, że dobrze, że i u mnie "dzieją" się…