Drugi. Ten, w którym opowiem kim jesteśmy i co tu robimy.

Zadomowiona to nie tylko Ona. To również On.
Ona ma głowę pełną pomysłów. Trzyma je tam w wielkim nieładzie. Czasami próbuje wszystkie uporządkować...z różnym skutkiem. Najczęściej upycha je ciasno i po chwili znów spadają z półek.
On natomiast pełni w tym związku bardzo ważną rolę o cechach motywatora. Jest też motorem do działania, kiedy Ona mówi, że czegoś się nie da. 
On mówi: możesz, potrafisz, na pewno Ci się uda wtedy, kiedy Ona rozkłada przed Nim wszystkie czarne scenariusze, które zdążyły zapisać się już w Jej głowie.
Spotkali się naście lat temu na randce w ciemno, która wcale nie skończyła się dla nich dobrze... I żadne z nich nie przypuszczało wtedy, że dziś będą tu i teraz... razem.
Ale los zapisuje karty bez pytania nas o zdanie. Wybrał ich i tak trwają. Ręką w rękę. Ramię w ramię.


Ona i On - pewnego dnia postanowili wybudować Dom.
Uwić gniazdo z miłości, przyjaźni, uśmiechu, wsparcia i zrozumienia, które uchroni ich przed wszelkim złem tego świata.
I udało się, bo On przecież Jej to obiecał.
Ale na budowaniu się nie skończyło. To był ledwie początek. Ona dobrze o tym wiedziała, On natomiast myślał, że w końcu odpocznie. Nic bardziej mylnego! Bo przecież w te ściany trzeba było włożyć siebie, nasycić je miłością i pomalować szczęściem. On już teraz wie, że nigdy nie nadejdzie dzień, w którym Ona powie dość. Bo ten Dom to nie ekspozycja. Ten Dom żyje razem z Nimi, zmienia się tak jak zmieniają się ich nastroje czy pory roku.
I tak trwają Ona, On i Dom.



A to miejsce powstało po to, by o wszystkim mogli Wam opowiedzieć.
Krok po kroku, pokój po pokoju.
To jak? Chcecie posłuchać co mają do powiedzenia?


Komentarze

  1. Pewnie, że tak. Piszesz bardzo ogólnikowo �� mam nadzieję, że w końcu napiszesz tak bardziej osobiście o Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogła odkryć wszystkich kart od razu, bo nie wrócilibyście do mnie :)

      Usuń
  2. Nie mogę doczekać się już dalszej części tej historii ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szału nie ma, ale już niedługo pojawi się historia naszej znajomości. Całkiem zabawna:P

      Usuń
  3. Bardzo bardzo! U mnie dzis szaleje elektryk ale tak jak Ci kiedys juz pisalam,dajesz mi setki pomyslow i wykanczajac swoj wymarzony domek bede inspirowac sie Toba:) brak mi tylko takiego ktosia kto wykona to fizycznie. A.wiesz jeszcze,jak pokazuje Twoje zdjecia mojemu K to ciagle w odpowiedzi slysze- wieeeesz ile to musi kosztowac???!??!?! Czekam z niecierpliwoscia. Intro.wertycza z ig:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie napisane. Z chęcią ptzrczytam bardziej szczegółowy opis histoii Waszego poznania :) Moja własna też jest bardzo przypadkowa i uwielbiam o takich czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bałam się, że już nie będzie można Was odwiedzać na insta, ale udało się Was ponownie namierzyć:) Motywujecie... i dom macie fajny, a Rodzinkę jeszcze fajniejszą:) Lubię słuchać ciekawych historii, a Wasza tak się zapowiada, z wieloma zwrotami akcji:) Powodzenia w pisaniu:)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa dalszego ciągu historii. A tak wogóle to gdy zaczęłam Cię obserwować na IG jako Igiełkową to byłam pewna, że to nazwisko 🤣🤣🤣
    Taka niespodzianka 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. 👍 będę czytać i czerpać ile się da z waszych pomysłów 😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ten, w którym pokaże Wam od czego zaczynaliśmy.

Pierwszy. Ten najtrudniejszy.