Posty

Ten o poszukiwaniach dekoracji idealnych

Obraz
Chyba nie ma dnia, żebym nie odpowiadała na pytanie "a skąd to jest?". Pytania te bardzo często dotyczą konkretnych przedmiotów, dekoracji, dodatków, ale czasami są bardziej ogólne i chcecie wiedzieć po prostu gdzie ich szukam oraz czy mam swoje ulubione miejsca w sieci, do których wracam.

Otóż Mili Moi, oczywiście że tak! 
Jestem wielbicielką wnętrz patchworkowych, jeżeli tak w ogóle można je nazwać :) Nie trzymam się sztywno określonych ram jakie wyznacza dany styl. Cenię sobie przede wszystkim oryginalność. Dlatego łączę ze sobą wiele z nich i w naszym domu znajdziecie zarówno styl rustykalny, trochę cottage, z elementami boho i industrial połączonych z pamiątkami rodzinnymi i meblami z sieciówek. Warunek jest tylko jeden, ma mi się podobać! Kocham vintage, naturalne materiały, ręczną robotę, a najbardziej doceniam pracę jaką ktoś włożył w ich wykonanie. Dom ma mieć przede wszystkim duszę i charakter. Ma wyrażać nas. Wchodząc do niego masz poczuć jego klimat, masz od raz…

Ten, o tarasowych planach na kolejny sezon.

Obraz
Zawsze, jak tylko sięgam pamięcią, marzył mi się duży ogród pośród starych, wysokich drzew. W połowie zacieniony, pełen zakamarków i tajemnic. Całe swoje życie mieszkałam w domu z ogrodem, ale zupełnie innym...od wiosny do późnej jesieni moi dziadkowie spędzali w nim całe dnie i to zdecydowanie była pasja. Dziadek zajmował się warzywami i owocami, do Babcia czuwała nad częścią florystyczną, teren był jasno podzielony i jeden drugiemu nie wchodził w paradę...a ja wpadałam w złość, że nie można biegać, grać w piłkę i szaleć, bo co kawałek rosło coś "turbo" ważnego, np. ziemniaki ;) No nie tak to widziałam, nie tak! Po latach kiedy zapadła decyzja, że tutaj założymy rodzinę, nasz dom stanął właśnie...na tym ogrodzie.
Rewolucja zadziała się niemała, bo oprócz pieczarkarni całą resztę zrównaliśmy z ziemią. Dodatkowo nawieźliśmy jeszcze kilkadziesiąt ton, żeby od początku zrobić to dobrze. No i jakby nie patrzeć, jakby tego przysłowiowego kota ogonem nie odwracać to nijak miało s…